Przejdź do treści

Mam poczucie zdrady: pojawiają się pierwsze rozwody spowodowane niewiernością związaną ze sztuczną inteligencją.

Zaniepokojona kobieta patrzy na laptopa, obok leżą dwie obrączki, przed nią siedzi mężczyzna z telefonem.

Sztuczna inteligencja może wprowadzać do związków małżeńskich i partnerskich zupełnie nowe rodzaje ryzyka.

Eva, 46-letnia pisarka i redaktorka z Nowego Jorku, na pierwszy rzut oka miała życie, które mogłoby dawać poczucie stabilności. Po jednej z rozmów ze swoim partnerem doszła jednak do wniosku, że rozstanie będzie najlepszym wyjściem. Powód okazał się nietypowy: kobieta poczuła zbyt silne przywiązanie do chatbota i uznała, że w praktyce zdradza swojego partnera. Takie historie pojawiają się dziś w różnych krajach - można je bagatelizować, ale wiele wskazuje na to, że to trwały trend związany z dynamicznym rozwojem generatywnej sztucznej inteligencji.

Rebecca Palmer, prawniczka specjalizująca się w sprawach rozwodowych, w rozmowie z magazynem Wired podkreśla, że w czasie, gdy instytucja małżeństwa i tak bywa wystawiana na próby, wirtualni partnerzy mogą coraz częściej stawać się realną przyczyną rozstań.

Czy czeka nas fala rozwodów związanych z IA i chatbotami?

Te obawy wzmacniają wyniki dwóch świeżych sondaży przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych przez Clarity Check oraz Instytut Kinseya na Uniwersytecie Indiany. Z badań wynika, że około 60% ankietowanych singli uważa relacje z IA za formę niewierności. Co więcej, część respondentów ocenia, że długotrwałe, intymne rozmowy z „wirtualnymi towarzyszami” - na przykład z narzędziami takimi jak ChatGPT - mogą być odczuwane jako zdrada nawet dotkliwsza niż romans z realną osobą.

Podobnie sprawę widzi Elizabeth Yang, prawniczka zajmująca się prawem rodzinnym. Jej zdaniem liczba rozstań może wyraźnie wzrosnąć właśnie przez chatbots:

Prawdopodobnie zobaczymy wzrost liczby wniosków o rozwód. Kilka lat temu, podczas pandemii Covid, skok był ogromny. Między 2020 a 2022 rokiem było zapewne około trzykrotnie więcej wniosków. Po 2022 roku, gdy sytuacja wróciła do normy, wskaźnik rozwodów spadł. Ale niewykluczone, że znów zacznie rosnąć.

Amerykańskie medium wskazuje, że podobna zależność jest widoczna także poza USA. Dochodzenie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii przez usługę Divorce-Online ma pokazywać wzrost liczby rozwodów, w których tłem są aplikacje takie jak Replika czy Anima - narzędzia, które potrafią budować u użytkowników „romantyczne emocjonalne przywiązanie”.

Warto zauważyć, że w sporach o niewierność coraz częściej kluczowe staje się nie to, czy doszło do fizycznego kontaktu, lecz jak partnerzy definiują granice lojalności: czy „sekretna” więź, flirt, zwierzenia i intymność przeniesione do rozmów z generatywną sztuczną inteligencją naruszają umowę relacji. Dla wielu osób decydujące bywa także to, czy druga strona ukrywa takie interakcje i czy poświęca im czas kosztem związku.

Z praktycznego punktu widzenia parom może pomóc jasne ustalenie zasad dotyczących korzystania z IA: czy dopuszczalne są „wirtualne randki”, jak traktować erotyczne rozmowy z chatbotem, a także co uznaje się za przekroczenie granicy zaufania. W tle pojawiają się też kwestie prywatności - rozmowy z aplikacjami mogą zawierać wrażliwe dane, a w trakcie rozwodu bywa istotne, kto ma do nich dostęp i czy mogą stać się elementem sporu.

Jeśli chcesz głębiej wejść w temat miłości i relacji między ludźmi a IA, możesz sięgnąć po nasz wcześniejszy tekst poświęcony tej kwestii.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz