Przejdź do treści

Leonardo wprowadza zdalny system zwalczania dronów, by zabezpieczyć „martwe strefy” systemu Michelangelo.

Żołnierz w polu pszenicy obsługuje tablet obok działa na pojeździe, w tle widoczny dron.

Leonardo, przemysłowy gigant, dostosowuje jedną ze swoich najbardziej znanych armat okrętowych do postaci zdalnego, lądowego systemu „zabójcy dronów”, zaprojektowanego tak, aby wypełniać luki w powstającej włoskiej tarczy rakietowej znanej jako Kopuła Michała Anioła (Michelangelo Dome). Ten krok pokazuje, jak europejskie systemy obronne szybko ewoluują, by radzić sobie z tanimi, lecz groźnymi zagrożeniami z powietrza - takimi jak drony, amunicja krążąca i pociski lecące na małej wysokości.

Martwe pola Kopuły Michała Anioła wymuszają nową warstwę obrony

Włoska tzw. Kopuła Michała Anioła ma być wielowarstwowym parasolem ochronnym, łączącym radary, pociski przechwytujące oraz systemy dowodzenia. Jak każda złożona tarcza, ma jednak trudności z bliskimi kątami podejścia i niskopułapowymi „martwymi strefami”, w których szybkie lub małe cele mogą się prześlizgnąć.

Nowy system oparty na armacie ma działać właśnie w tych ślepych punktach, zapewniając ostatnią barierę przed dronami i innymi zagrożeniami z bliskiego dystansu.

Takie martwe strefy pojawiają się wokół ukształtowania terenu, budynków oraz w pobliżu obiektów wrażliwych. Przechwytywacze rakietowe są drogie i nie zawsze skuteczne przeciwko małym quadkopterom czy roju dronów. I tu wchodzi najnowsza adaptacja Leonardo.

Z pokładu okrętu na wieś: Hystrix 76 ADS

Nowy system, znany jako Hystrix 76 ADS, jest zbudowany wokół sprawdzonej armaty morskiej Leonardo 76/62 mm. Broń ta jest już używana na fregatach i okrętach patrolowych na całym świecie, gdzie chroni przed pociskami, statkami powietrznymi oraz szybkimi jednostkami szturmowymi.

Leonardo przekonfigurowało teraz tę armatę do lądowej obrony przeciwlotniczej, dodając czujniki, opcje zdalnego sterowania oraz wybór specjalistycznej amunicji. Efektem jest zdalnie obsługiwana, naziemna bateria, która zachowuje zasięg i siłę ognia wersji okrętowej, a jednocześnie przystosowuje ją do użycia stacjonarnego lub półmobilnego na lądzie.

Hystrix 76 ADS zamienia armatę okrętową w zdalnego strażnika lądowego, dostosowanego do zwalczania dronów, pocisków manewrujących i nisko lecących statków powietrznych.

Jak działa zaadaptowana armata

Armata 76/62 mm strzela szybko i potrafi wytworzyć gęstą zasłonę pocisków na torze nadlatującego celu. Na okrętach była używana przeciw zagrożeniom nawodnym i powietrznym. Na lądzie nacisk przesuwa się wyraźnie na obronę przeciwlotniczą - szczególnie przeciw dronom, które mogą być zbyt małe albo zbyt liczne dla klasycznych przechwytujących pocisków rakietowych.

Pakiet lądowy Leonardo otacza armatę:

  • konsolami zdalnego sterowania umieszczonymi pod osłoną, z dala od uzbrojenia,
  • systemami kierowania ogniem powiązanymi z radarem lub sensorami elektrooptycznymi,
  • systemami stabilizacji i zasilania dostosowanymi do obiektów stałych lub umocnionych stanowisk,
  • integracją programową z szerszą siecią dowodzenia Kopuły Michała Anioła.

Operatorzy mogą wykrywać zagrożenia, przydzielać cele i prowadzić ogień bez wystawiania personelu na bezpośredni ostrzał lub odłamki. Zdalny charakter ułatwia też wykorzystanie systemu w środowisku spornym lub wysokiego ryzyka.

Amunicja dostosowana do współczesnych zagrożeń powietrznych

Hystrix 76 ADS to nie tylko sama armata. O jego skuteczności decyduje rodzina pocisków przeciwlotniczych, które może wystrzeliwać - każdy zaprojektowany do określonych ról i zachowań w locie.

System wykorzystuje amunicję programowalną i naprowadzaną, którą można ustawić tak, by detonowała w precyzyjnie dobranym czasie, odległości lub w pobliżu celu.

Typy amunicji w arsenale Hystrix

Leonardo wskazuje trzy główne kategorie amunicji dla tego systemu:

  • Pociski HE‑PF‑IM6‑OES - odłamkowo-burzące z zapalnikami zbliżeniowymi i ulepszonymi rozwiązaniami bezpieczeństwa. Zaprojektowane tak, by detonować w pobliżu celu, tworząc zabójczą chmurę odłamków zdolną uszkodzić lub zniszczyć drony i pociski.
  • Pociski HE‑MOMA1 - kolejna opcja odłamkowo-burząca z wybieralnymi trybami detonacji. Operator może wybrać wybuch w powietrzu, detonację przy uderzeniu albo tryb opóźniony - zależnie od kształtu i zachowania celu.
  • Amunicja Vulcano 76 i DART - bardziej zaawansowana, obejmująca pociski precyzyjnie naprowadzane i o zwiększonym zasięgu. Korzystają z zapalników programowalnych, a w przypadku DART także z lotu kierowanego, by zwiększyć prawdopodobieństwo trafienia w szybkie, manewrujące zagrożenia.

Mieszając te typy amunicji, dowódcy mogą dostosować reakcję: szybka seria pocisków z zapalnikiem zbliżeniowym przeciw roju dronów z bliska albo bardziej kontrolowana sekwencja kierowanych strzałów do cenniejszego pocisku manewrującego lecącego na granicy zasięgu systemu.

Dlaczego Włochy stawiają na artyleryjską obronę antydronową

Pociski rakietowe pozostają kręgosłupem obrony powietrznej i przeciwrakietowej wysokiej klasy, ale są drogie i ograniczone liczebnie. W scenariuszu, w którym dziesiątki lub nawet setki małych dronów zostają wysłane w stronę bazy, szybkie wyczerpanie zapasów rakiet byłoby ryzykowne i kosztowne.

Systemy artyleryjskie wypełniają lukę kosztową, oferując powtarzalne, tańsze strzały przeciwko zagrożeniom „zużywalnym”.

Wykorzystując sprawdzoną bojowo armatę morską, Włochy zyskują relatywnie szybki i ekonomiczny sposób na wzmocnienie ochrony wokół baz lotniczych, portów, elektrowni i obiektów rządowych. Technologia bazowa była testowana na morzu przez lata, co zmniejsza ryzyko rozwojowe w porównaniu z budową nowego systemu lądowego od zera.

Jak pasuje do innych warstw

Hystrix 76 ADS nie ma zastępować rakiet, lecz działać pod nimi jako ostatnia tarcza. Typowy wielowarstwowy układ obrony wokół kluczowego obiektu może wyglądać tak:

Warstwa Główna rola Typowe zagrożenia
Rakiety dalekiego zasięgu Zwalczanie celów z dużej odległości Pociski balistyczne, duże statki powietrzne
Przechwytywacze średniego zasięgu Ochrona przed bliższymi intruzami Pociski manewrujące, drony, myśliwce
Artyleria krótkiego zasięgu (Hystrix) Ostatnia linia ochrony Małe drony, amunicja krążąca, cele niskolecące

Rozmieszczając baterie Hystrix tak, by pokrywały cienie radarowe i ślepe sektory, operatorzy zyskują dodatkowy czas i opcje - gdy wyższe warstwy nie zatrzymają zagrożenia albo gdy zdecydują się oszczędzać rakiety na groźniejsze cele.

Co „zabójca dronów” oznacza w praktyce

To określenie brzmi dramatycznie, ale w konkretach chodzi o zdolność systemu do wykrywania, śledzenia, rażenia i niszczenia małych oraz szybkich obiektów powietrznych, które mogą być trudne do zauważenia. Mały quadcopter lecący nisko nad ogrodzeniem perymetrycznym niesie inne ryzyko niż odrzutowiec na dużej wysokości, ale nadal może przenosić ładunki wybuchowe albo prowadzić rozpoznanie.

W realnym scenariuszu czujniki bazy wykryłyby nadlatującego drona. System dowodzenia przydzieliłby go następnie baterii Hystrix, zamiast marnować rakietę. Armata wystrzeliłaby serię pocisków zaprogramowanych tak, by eksplodowały na torze lotu drona. Nawet kilka odłamków uderzających w śmigła, powierzchnie sterowe lub elektronikę wystarczy, by go strącić.

Ryzyka, korzyści i implikacje cywilne

Rozmieszczanie ciężkich armat do obrony przeciwlotniczej w pobliżu terenów zamieszkanych budzi szereg obaw. Pociski dużego kalibru mogą spowodować szkody uboczne, jeśli spudłują albo zdetonują w niewłaściwym miejscu. Programowalne zapalniki i precyzyjne oprogramowanie kierowania ogniem pomagają ograniczyć to ryzyko, ale nie mogą go całkowicie wyeliminować.

Z drugiej strony system taki jak Hystrix oferuje bardziej „zamknięty” i kontrolowany sposób obrony infrastruktury krytycznej przed wrogimi dronami niż metody improwizowane, takie jak sam ogień z broni strzeleckiej czy samo zagłuszanie. Daje władzom narzędzie ustrukturyzowane, rozliczalne prawnie, zintegrowane z krajowymi systemami dowodzenia i regułami użycia siły.

W szerszej perspektywie wdrażanie zdalnych, artyleryjskich systemów antydronowych sugeruje, że europejskie armie spodziewają się trwałości zagrożenia ze strony dronów, a nie jego przejściowego charakteru. Przygotowują się na rutynowe, a nie wyjątkowe użycie takich systemów - a obywatele mogą w nadchodzących latach częściej widzieć takie instalacje w pobliżu obiektów strategicznych.

Kluczowe pojęcia i kontekst dla niespecjalistów

Wokół systemów takich jak Hystrix 76 ADS często pojawia się kilka technicznych określeń:

  • Warstwa bliskiego zasięgu (close-in layer): najkrótszy dystans w sieci obrony powietrznej, obejmujący ostatnie kilka kilometrów przed dotarciem celu do obiektu.
  • Martwe strefy (dead zones): obszary, których czujniki lub środki rażenia nie widzą albo nie dosięgają - często z powodu terenu, zabudowy lub geometrii wiązek radarowych.
  • Zapalnik programowalny (programmable fuse): urządzenie w pocisku, które można elektronicznie ustawić tuż przed strzałem, aby ładunek wybuchł w wybranym punkcie przestrzeni lub czasie.
  • Amunicja kierowana (guided munition): pocisk zdolny do korygowania toru lotu po wystrzeleniu (zwykle dzięki sterom i elektronice pokładowej), co poprawia celność przeciw celom ruchomym.

W miarę jak kolejne państwa eksperymentują z podobnymi rozwiązaniami - od broni laserowej po automatyczne działka - dyskusja o obronie powietrznej się zmienia. Zamiast skupiać się wyłącznie na rakietach wysokiej klasy, planiści łączą różne narzędzia, aby radzić sobie z zatłoczonym, „hałaśliwym” niebem, gdzie tani dron rekreacyjny może pojawić się obok zaawansowanego pocisku manewrującego.

Zdalny „zabójca dronów” Leonardo dla Kopuły Michała Anioła jest jednym z najbardziej wyraźnych sygnałów, że to wielowarstwowe, mieszane podejście staje się nową normą w europejskim planowaniu obronnym.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz