We wtorek, 3 marca, Siły Kosmiczne USA (USSF) przeprowadziły kolejny rutynowy sprawdzian, odpalając międzykontynentalny pocisk balistyczny (ICBM) Minuteman III. Próba odbyła się w Bazie Kosmicznej Vandenberg w Kalifornii i była elementem cyklicznego programu oceny uzbrojenia, zaplanowanego z wieloletnim wyprzedzeniem w celu potwierdzenia niezawodności oraz gotowości operacyjnej amerykańskiej floty pocisków balistycznych.
Według komunikatów oficjalnych start nastąpił o 23:01 czasu pacyficznego i otrzymał oznaczenie GT-255. Wykorzystany pocisk nie przenosił głowicy jądrowej - kluczowym zadaniem testu było pozyskanie danych technicznych, które pozwolą ocenić zachowanie systemu w locie oraz wesprzeć dalszy rozwój strategicznych zdolności Stanów Zjednoczonych.
USSF podkreśla, że tego typu odpalenia są częścią realizowanego od dekad programu, którego celem jest utrzymanie międzykontynentalnych pocisków balistycznych w stałej gotowości. Zaznaczono również, że próby te nie stanowią reakcji na konkretne wydarzenia międzynarodowe, lecz wynikają z wcześniej ustalonego harmonogramu kontrolnego.
Amerykańscy urzędnicy zwracają uwagę, że start wpisuje się w serię ponad 300 podobnych testów przeprowadzonych w przeszłości, zaprojektowanych po to, by potwierdzać sprawność całego systemu uzbrojenia. Dane z każdego odpalenia są wykorzystywane do analizy pracy pocisku, dopracowywania procedur operacyjnych oraz do zasilania programów rozwoju strategicznych sił jądrowych.
W praktyce takie próby obejmują nie tylko sam start, ale też rozbudowany łańcuch pomiarów: telemetrię, śledzenie trajektorii, ocenę pracy systemów naprowadzania i parametrów pojazdu powrotnego. Równolegle prowadzi się działania organizacyjne i bezpieczeństwa - m.in. planowanie korytarzy lotu oraz koordynację elementów infrastruktury pomiarowej, aby wiarygodnie porównać wyniki z poprzednimi odpalenami.
Warto dodać, że Minuteman III jest systemem utrzymywanym w służbie poprzez modernizacje i cykliczne przeglądy, a równolegle USA rozwijają następcę w ramach programu wymiany lądowego komponentu odstraszania. Z perspektywy planowania strategicznego testy Minuteman III pozostają istotne, bo dostarczają danych o realnym stanie floty oraz o skuteczności procesów utrzymania i nadzoru technicznego.
Odpalenia Minuteman III w 2025 roku (Baza Kosmiczna Vandenberg)
Tego rodzaju starty mają też świeże precedensy. W lutym 2025 r. Siły Powietrzne USA (USAF) przeprowadziły z tej samej bazy kolejny test Minuteman III, realizowany przez personel Dowództwa Globalnego Uderzenia Sił Powietrznych (AFGSC). Pocisk był wyposażony w pojazd powrotny z telemetrią, którego zadaniem było zbieranie informacji w trakcie przelotu.
Wówczas p.o. sekretarza Sił Powietrznych, Gary Ashworth, stwierdził, że: „Dzisiejszy testowy start Minuteman III to tylko jeden ze sposobów, w jaki Departament Sił Powietrznych demonstruje gotowość, precyzję i profesjonalizm amerykańskich sił nuklearnych… Wzmacnia też zaufanie do siły rażenia i skuteczności narodowej misji odstraszania nuklearnego”.
W 2025 r. odnotowano również inne zbliżone próby, w tym starty w maju i listopadzie z Bazy Kosmicznej Vandenberg. W ramach jednego z testów pocisk przeleciał około 6 760 km, po czym uderzył w Ośrodek Testów Obrony Przeciwrakietowej im. Ronalda Reagana na atolu Kwajalein na Wyspach Marshalla, gdzie oceniane są m.in. parametry systemów powrotu w atmosferę oraz zdolności śledzenia.
Cały cykl takich odpaleń jest elementem ciągłej weryfikacji, którą USA stosują, aby utrzymywać lądowy komponent odstraszania nuklearnego w gotowości. Informacje z kolejnych startów pozwalają Siłom Zbrojnym USA monitorować kondycję arsenału pocisków Minuteman III oraz przygotowywać przyszłe modernizacje w ramach ewolucji zdolności strategicznych.
Zdjęcia: Siły Kosmiczne USA (USSF).
Może Cię też zainteresować: Jeden z Yak-130 przekazanych przez Rosję Siłom Powietrznym Iranu został zestrzelony przez izraelski myśliwiec stealth F-35I Adir
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz