Przejdź do treści

„Rozmawialiśmy codziennie”: na czym polega oszustwo z fałszywym żołnierzem, które zbiera żniwo?

Kobieta siedzi przy stole, prowadzi wideorozmowę na laptopie i trzyma telefon z SMS-em, obok leżą banknoty i dokument.

Oszustwo wyjątkowo podstępne i jednocześnie dopracowane w najmniejszych szczegółach.

Oszustwa romantyczne niemal zawsze przebiegają według podobnego scenariusza: przestępcy podszywają się w sieci pod kogoś innego, budują zaufanie, a z czasem także emocjonalną zależność ofiary - po to, by wyłudzić pieniądze. Opisana przez „Le Parisien” historia oszustwa na fałszywego żołnierza jest klasycznym przykładem tego mechanizmu, tyle że w szczególnie wiarygodnym i niebezpiecznym wydaniu.

Oszustwo na fałszywego żołnierza: 15 500 euro wyłudzone w mniej niż dwa lata

„Le Parisien” przytacza sprawę Caroline (imię zmienione) - kobiety po czterdziestce, która poznała online rzekomego ukraińskiego żołnierza. Z początku była to zwykła znajomość na odległość, regularne wiadomości i rozmowy, aż w naturalny sposób przerodziło się to w relację o romantycznym charakterze.

Po kilku miesiącach „żołnierz” zaczął prosić o pieniądze, umiejętnie grając na emocjach. Tłumaczył, że pilnie potrzebuje środków na zakup kamizelki kuloodpornej, na rzekomo niezbędną, ratującą życie operację, a innym razem na opłacenie kosztów administracyjnych. Zauroczona kobieta zgadzała się pomagać, a kwoty rosły - w sumie przez rok i dziewięć miesięcy przelała 15 500 euro.

Sytuację pogarszał fakt, że oszust okazał się wyjątkowo sprawnym manipulatorem. Gdy Caroline zaczynała wyrażać wątpliwości, wywoływał w niej poczucie winy i sugerował brak zaufania w „związku”. Co więcej, podczas rozmów wideo miał posługiwać się sztuczną inteligencją, by uwiarygodnić swoją legendę. W końcu kobieta zorientowała się, że coś się nie zgadza - a po sprawdzeniu w internecie odkryła, że rozmówca wykorzystał tożsamość białoruskiego najemnika.

Skala problemu i dlaczego ofiary milczą

Historia Caroline nie jest wyjątkiem. Według „Le Parisien” francuskie Office anticybercriminalité (Ofac) odnotowuje każdego roku co najmniej 3000 skarg dotyczących oszustw romantycznych. Jednocześnie można zakładać, że realna skala zjawiska jest większa - wiele osób nie zgłasza sprawy z powodu wstydu, poczucia winy albo obawy przed oceną otoczenia.

Warto też pamiętać, że współczesne oszustwa na fałszywego żołnierza coraz częściej korzystają z narzędzi, które podnoszą wiarygodność przekazu: spreparowanych zdjęć, skradzionych profili, a także treści generowanych przez sztuczną inteligencję (w tym materiałów wideo). To sprawia, że nawet ostrożne osoby mogą dać się wciągnąć w starannie zaplanowaną narrację.

Praktyczne wskazówki, jak uniknąć oszustw romantycznych

W obliczu tak powszechnego zagrożenia kluczowe jest stosowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim należy skrupulatnie weryfikować tożsamość osoby, z którą się rozmawia - zwłaszcza gdy relacja szybko staje się intensywna emocjonalnie lub gdy pojawiają się prośby o dyskrecję.

Trzeba także odpowiednio chronić swoje dane i ostrożnie udostępniać informacje. Nie należy wysyłać skanów dokumentów, danych bankowych ani szczegółów, które mogą posłużyć do kradzieży tożsamości. Warto włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe w poczcie e-mail i w mediach społecznościowych, ponieważ przejęcie konta ofiary bywa kolejnym etapem wyłudzeń.

Jeżeli planujesz pierwsze spotkanie offline z osobą poznaną w internecie, zadbaj o środki ostrożności: wybierz miejsce publiczne, poinformuj bliską osobę, gdzie będziesz, i nie umawiaj się w odosobnionych lokalizacjach. Dodatkowo pomocne jest ustalenie „hasła bezpieczeństwa” z kimś zaufanym albo zaplanowanie krótkiego kontaktu telefonicznego w trakcie spotkania.

Na koniec: jeśli pojawiają się żądania pieniędzy - niezależnie od tego, czy dotyczą „pilnej operacji”, „sprzętu ochronnego” czy „opłat administracyjnych” - potraktuj to jako sygnał alarmowy. W razie podejrzeń warto przerwać kontakt, zabezpieczyć korespondencję (zrzuty ekranu, numery kont, linki) i zgłosić sprawę odpowiednim służbom. W wielu przypadkach pomocne bywa też wsparcie psychologiczne, bo oszustwa romantyczne uderzają nie tylko w finanse, lecz także w poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz