Przejdź do treści

Holandia zamawia działa przeciw dronom Skyranger za mniej niż miliard euro.

Żołnierz przy pojeździe wojskowym wskazuje na dron latający nad nabrzeżem pełnym żurawi portowych.

Rząd Holandii sfinalizował znaczącą umowę z niemieckim gigantem zbrojeniowym Rheinmetall na nową generację dział przeciwdrone’owych. Jej celem jest ochrona zarówno wojsk na pierwszej linii, jak i infrastruktury krytycznej przed tanimi, śmiercionośnymi dronami, które odmieniły współczesne pole walki.

Holandia podpisuje umowę na systemy Skyranger o wartości poniżej 1 mld euro

Holandia zamówiła „dwucyfrową” liczbę systemów obrony powietrznej Skyranger 30 od Rheinmetall. Wartość kontraktu określono na wysokie setki milionów euro. Wcześniej holenderscy urzędnicy sygnalizowali budżet projektu na poziomie ok. 1,3 mld euro, jednak ostateczny pakiet zamknął się kwotą poniżej 1 mld euro.

Zakup Skyrangerów przedstawiany jest jako skok jakościowy holenderskiej obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, ukierunkowany konkretnie na niszczenie dronów, zanim dotrą do celu.

Holenderskie Ministerstwo Obrony (MoD) potwierdziło, że systemy zostaną dostarczone zarówno w wersji mobilnej, jak i stacjonarnej. Rheinmetall spodziewa się dostarczenia pierwszych egzemplarzy pod koniec 2028 r., a zakończenia wszystkich dostaw do końca 2029 r.

Dlaczego drony wymuszają zmianę podejścia do europejskiej obrony powietrznej

Zamówienie pojawia się na tle bardzo wyraźnych doświadczeń. Na polach bitew Ukrainy małe i średnie drony stały się wszechobecne, polując na czołgi, artylerię i konwoje logistyczne przy niskich kosztach i wysokim ryzyku dla obrońców. Prowizoryczne quadcoptery, amunicja krążąca oraz większe drony rozpoznawcze zagęściły przestrzeń powietrzną tuż nad linią frontu.

Tradycyjne systemy obrony powietrznej projektowano do wykrywania i przechwytywania szybkich samolotów, śmigłowców czy pocisków balistycznych. Gorzej radzą sobie z rojami małych, wolnych, nisko lecących dronów, które mogą kosztować zaledwie setki lub tysiące euro za sztukę.

Dla europejskich armii, w tym holenderskiej, wyzwaniem jest ochrona manewrujących wojsk lądowych bez marnowania rakiet wartych miliony euro na tanie drony.

Holandia wykonała już krok pośredni, zapowiadając montaż zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia na kołowych pojazdach opancerzonych jako rozwiązanie „na szybko” w oczekiwaniu na Skyrangery. Nowe systemy mają być odpowiedzią długoterminową, zaprojektowaną od podstaw pod to zadanie.

Co tak naprawdę robi Skyranger 30

Skyranger 30 to system obrony powietrznej krótkiego zasięgu oparty na 30‑mm działku rewolwerowym. Zamiast klasycznych pocisków używa programowalnej amunicji odłamkowo‑burzącej z detonacją w powietrzu (airburst). Nabój detonuje w ściśle określonym punkcie w przestrzeni, wyrzucając chmurę odłamków na tor nadlatującego drona.

  • Kaliber: 30 mm działko rewolwerowe
  • Skuteczny zasięg: do 5 km
  • Typy celów: drony do ok. 600 kg, śmigłowce i nisko lecące samoloty
  • Sposób użycia: na nośniku kołowym/gąsienicowym lub na platformach stacjonarnych

W obrębie tej 5‑kilometrowej „bańki” Skyranger ma zwalczać cele zbyt małe i liczne dla większych systemów rakietowych, ale zbyt groźne, by je ignorować. Rheinmetall dotąd prezentował system głównie na pojazdach opancerzonych podczas targów w Paryżu i Londynie. Konfiguracja holenderska idzie dalej.

Unikalna konfiguracja o podwójnym zastosowaniu

Holandia otrzyma „całkowicie nowy system”, który może działać na dwa odrębne sposoby:

  • Wysoce mobilnie – wieże Skyranger montowane na pojazdach opancerzonych w celu osłony nacierających wojsk.
  • Stacjonarnie – moduły Skyranger rozmieszczane na platformach transportowych typu hook‑lift (hakowych), bez pojazdu‑nośnika.

Rheinmetall określa to połączenie jako dotąd unikatowe w NATO. Według firmy inny członek Sojuszu już wyraził zainteresowanie takim podejściem.

Holenderskie połączenie mobilnych i statycznych Skyrangerów ma chronić zarówno siły w ruchu, jak i obiekty stałe, takie jak porty, bazy lotnicze i węzły logistyczne.

Ochrona Rotterdamu i innych obiektów krytycznych

MoD podaje, że systemy Skyranger zostaną wpięte w istniejącą w Holandii sieć obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu. Ich rolą będzie ochrona pododdziałów bojowych, ale też kluczowej infrastruktury państwa.

Jednym z głównych punktów jest port w Rotterdamie - największy port w Europie i istotna brama dla wojskowych przemieszczeń NATO, w tym transportów kierowanych do Ukrainy. W kryzysie drony atakujące taki węzeł mogłyby w ciągu dni zakłócić przepływy paliw, dostawy amunicji i łańcuchy dostaw przemysłowych.

Obiekt Dlaczego jest ważny Rola Skyrangera
Port w Rotterdamie Kluczowy węzeł logistyczny dla NATO oraz handlu UE Obrona krótkiego zasięgu przed atakami dronów na nabrzeża, składy i statki
Bazy wojskowe Stacjonowanie holenderskich i sojuszniczych sił oraz sprzętu Ochrona pasów startowych, stanowisk dowodzenia i magazynów
Zgrupowania polowe Jednostki pancerne i zmechanizowane rozmieszczane w Europie Osłona przed dronami rozpoznawczymi i uderzeniowymi nad polem walki

Szczegóły kontraktu i efekty przemysłowe

Oficjalnie Rheinmetall opisuje zamówienie jedynie jako „dwucyfrową liczbę” systemów Skyranger o wartości w „wysokich setkach milionów” euro. Dokładna liczba zestawów jest objęta poufnością kontraktową, a holenderscy urzędnicy nie podali jej publicznie.

Na początku roku sekretarz stanu ds. obrony Gijs Tuinman informował parlament, że Holandia planuje pozyskać 22 mobilne armaty Skyranger w ramach szerszego pakietu modernizacyjnego wycenianego na ok. 1,3 mld euro. Różnica względem obecnej wartości kontraktu ma wynikać z usług wsparcia oraz wkładów innych dostawców, które nie wchodzą w rdzeń umowy z Rheinmetall, a także z możliwych opcji późniejszego rozszerzenia.

Kontrakt podpisano z Rheinmetall Air Defence w Szwajcarii. To tam powstaną pierwsze trzy prototypy. Produkcja i montaż pozostałych systemów mają następnie w dużej mierze zostać przeniesione do zakładu Rheinmetall w Ede w Holandii.

Oczekuje się, że zakład w Ede zajmie się integracją na pojazdach i może stać się centrum obsługi serwisowej oraz części zamiennych przez cały cykl życia systemu.

Ta lokalna rola przemysłowa ma znaczenie polityczne. Holenderski udział obniża długoterminowe koszty wsparcia, tworzy miejsca pracy dla wykwalifikowanych specjalistów i „kotwiczy” część technologii w kraju, zamiast opierać się wyłącznie na zagranicznych centrach utrzymania.

Radar i sensory: powiązanie z Hensoldt

Każdy system artyleryjski przeciw dronom jest tak dobry, jak jego „oczy”. Równolegle do holenderskiego kontraktu na Skyrangery niemiecki specjalista sensorów Hensoldt podpisał długoterminową umowę ramową na dostawy radaru Spexer 2000 dla Rheinmetall.

Umowa obejmuje zastosowania naziemnej obrony powietrznej, ze Skyrangerem 30 jako jednym z kluczowych kierunków. Kontrakt sięga lat 30. XXI wieku i ma potencjalną wartość w wysokich setkach milionów euro, co sugeruje długi cykl produkcji i modernizacji.

Spexer 2000 zaprojektowano do wykrywania i śledzenia małych, nisko lecących obiektów - takich jak drony - nawet w „zaśmieconym” środowisku w pobliżu miast lub nad lasami. Dostarczając dane do systemu kierowania ogniem Skyrangera, radar pomaga naprowadzić amunicję airburst na punkt, w którym może wyrządzić największe szkody.

Jak Skyranger wpisuje się w szerszy obraz obrony przed dronami w NATO

W całym NATO państwa próbują pilnie domknąć lukę pomiędzy tanimi dronami a relatywnie drogą obroną powietrzną opartą na pociskach rakietowych. Systemy takie jak Skyranger działają w warstwie często określanej jako VSHORAD (very short range air defence), skoncentrowanej na celach w promieniu kilku kilometrów.

Mają one uzupełniać, a nie zastępować, systemy średniego i dalekiego zasięgu, takie jak Patriot czy NASAMS. Te platformy są nastawione na samoloty odrzutowe, pociski manewrujące i większe zagrożenia na większych wysokościach i dystansach.

Dzięki dodaniu systemów artyleryjskich ze „sprytną” amunicją państwa mogą oszczędzać pociski rakietowe na cele wysokiej wartości, a ogień armatni wykorzystywać przeciw dronom, śmigłowcom i tanim zagrożeniom. Dla Holandii takie podejście warstwowe staje się pilniejsze wraz ze wzrostem jej roli w wzmacnianiu wschodniej flanki Europy w razie kryzysu.

Co „airburst” oznacza w praktyce na polu walki

Amunicja airburst może brzmieć abstrakcyjnie, ale jest kluczowa dla atrakcyjności Skyrangera. Każdy 30‑mm nabój zawiera niewielki ładunek wybuchowy i metalowe odłamki. Przed strzałem komputer kierowania ogniem programuje zapalnik tak, by pocisk zdetonował w precyzyjnie określonej odległości od działa.

Gdy następuje wybuch obok drona, stożek odłamków o dużej prędkości zwiększa szanse trafienia nawet wtedy, gdy punkt celowania jest nieco przesunięty. W przypadku małych quadcopterów lub dronów płatowcowych o delikatnej konstrukcji pojedyncze bliskie rozerwanie może zniszczyć wirniki, skrzydła albo elektronikę.

W praktyce jednostka Skyranger może prowadzić krótkie serie takich pocisków do nadlatującego roju, tworząc nakładające się „chmury” odłamków. To zamiana kosztownych pocisków precyzyjnych na relatywnie tanią, inteligentną amunicję.

Ryzyka, ograniczenia i co dalej

Holenderski krok pozostawia jednak kilka otwartych pytań. Pierwsze systemy trafią do kraju dopiero w 2028 r., co oznacza kilka lat polegania na rozwiązaniach pomostowych i starszym sprzęcie. Technologia dronowa szybko się rozwija: rośnie autonomia, prędkości oraz odporność na przeciwdziałanie elektroniczne.

Istnieje też ryzyko „nasycenia” atakiem. Nawet przy szybkostrzelnej armacie zbyt wiele dronów nadlatujących jednocześnie może przeciążyć pojedynczą sekcję Skyranger. To jeden z powodów, dla których wojska inwestują nie tylko w armaty i pociski, ale też w zakłócacze, broń o energii skierowanej oraz lepsze radary wczesnego ostrzegania.

Dla osób śledzących debaty obronne często pojawiają się przy takich umowach następujące terminy:

  • VSHORAD: obrona powietrzna bardzo krótkiego zasięgu, zwykle do 5–7 km, skoncentrowana na zagrożeniach na małej wysokości.
  • Warstwowa obrona powietrzna: połączenie wielu systemów o różnych zasięgach i efektorach, tworzące nakładające się strefy ochrony.
  • C‑UAS (counter‑unmanned aircraft systems): pojęcie parasolowe dla technologii i taktyk wykrywania oraz neutralizacji dronów.

W scenariuszu kryzysowym holenderskie Skyrangery mogłyby zostać rozmieszczone wzdłuż kluczowych linii kolejowych, w portach i rejonach koncentracji, gdzie przybywają wzmocnienia NATO, albo wysunięte wraz z jednostkami pancernymi przemieszczającymi się przez Europę Wschodnią. Cel byłby prosty: odebrać przeciwnikowi tanie możliwości rozpoznania z powietrza i uderzeń, tak widoczne na Ukrainie i w innych niedawnych konfliktach.

To, jak skuteczne okażą się te systemy, będzie zależało nie tylko od sprzętu, lecz także od szkolenia, integracji z szerszymi sieciami dowodzenia oraz od tego, czy holenderscy planiści zdołają nadążyć za zmianami w technologii dronów - zarówno własnych, jak i przeciwnika.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz