Indonesia prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie włączenia do swojej floty byłego włoskiego lotniskowca Giuseppe Garibaldi, dążąc do tego, by okręt pływał w barwach narodowych do października 2026 r. Ma to być element ambitnego planu zbudowania wiarygodnych zdolności lotniskowcowych oraz lotnictwa dronowego.
Garibaldi ma dotrzeć przed rocznicą sił zbrojnych
Szef Sztabu Marynarki Wojennej Indonezji, admirał Muhammad Ali, potwierdził, że Giuseppe Garibaldi jest obecnie planowany do wejścia na wody Indonezji przed 5 października 2026 r., czyli przed 81. rocznicą powstania Indonezyjskich Narodowych Sił Zbrojnych (TNI).
Marynarka chce, aby okręt zacumował w Indonezji przed 5 października 2026 r., zmieniając symboliczną rocznicę w pokaz nowych ambicji morskich.
Ali powiedział, że trwają negocjacje pomiędzy indonezyjskim Ministerstwem Obrony, włoskim stoczniowcem Fincantieri oraz włoską marynarką wojenną, która wycofała okręt ze służby w 2024 r. Nie podpisano jeszcze ostatecznego kontraktu, a urzędnicy nie ujawniają kwot.
Generał brygady Rico Ricardo Sirait z indonezyjskiego ministerstwa obrony zasugerował, że umowa mogłaby zostać skonstruowana jako dotacja rządowa Włoch, być może połączona z indonezyjskim finansowaniem remontów oraz powiązanego wyposażenia.
Element kluczowy dla indonezyjskiego programu Minimum Essential Force
Potencjalne pozyskanie Garibaldiego wpisuje się w wieloletni program Minimum Essential Force, którego celem jest modernizacja wszystkich rodzajów sił zbrojnych do początku lat 30. XXI wieku.
W sierpniu 2025 r. rząd Indonezji zatwierdził wysokie limity zagranicznego finansowania dłużnego bezpośrednio powiązane z projektem lotniskowcowym:
- do 450 mln USD na pierwszy lotniskowiec i jego kluczowe systemy
- do 250 mln USD na śmigłowce transportowe
- do 300 mln USD na śmigłowce wielozadaniowe do operowania z lotniskowca
Pożyczki mogą pochodzić z agencji kredytów eksportowych, pożyczkodawców bilateralnych lub banków prywatnych, co daje Dżakarcie elastyczność w łączeniu źródeł finansowania z umowami o współpracy przemysłowej.
Garibaldi to nie tylko używany okręt; ma być kręgosłupem szerszego „pakietu” powietrzno-morskiego obejmującego śmigłowce i drony.
Od lotniskowca Harrierów do centrum śmigłowców i dronów
Giuseppe Garibaldi nie jest obcy operacjom o wysokiej intensywności. Położony w 1981 r. i wcielony do służby w 1985 r., był pierwszym włoskim lotniskowcem z pełnym pokładem lotniczym, a później przenosił samoloty pionowego/krótkiego startu AV-8B Harrier II, biorące udział w konfliktach od Kosowa po Libię.
Indonezja widzi dla okrętu inną przyszłość. Zamiast przywracać na morzu odrzutowce stałopłatowe, Dżakarta skłania się ku przekształceniu Garibaldiego w lotniskowiec dla śmigłowców i bezzałogowców.
Plany dronowe już nabierają kształtów
Indonezja podpisała umowy z turecką firmą Baykar oraz lokalnym przedsiębiorstwem Republikorp na produkcję w kraju uzbrojonych, znavalizowanych dronów TB3 oraz bezzałogowych samolotów bojowych Akinci. Plan obejmuje już 60 TB3 oraz 9 płatowców Akinci.
TB3 trafił na nagłówki pod koniec 2024 r., gdy przeprowadził próby startu z rampy typu ski-jump na tureckim lotniskowcu TCG Anadolu. Pokład Garibaldiego wykorzystuje podobną rampę ski-jump, co sugeruje, że wyniki tych testów są bezpośrednio istotne dla indonezyjskich planistów.
Połączenie Garibaldiego z dronami TB3 dałoby Indonezji narzędzie rozpoznania i uderzeń dalekiego zasięgu rozciągnięte na tysiące kilometrów morza.
Co wnosi okręt: rozmiar, prędkość i zasięg
Choć mniejszy od amerykańskich lub francuskich superlotniskowców, Garibaldi oferuje znaczące możliwości lotnicze w standardzie regionalnym. W konfiguracji po 2003 r. okręt charakteryzuje się:
| Cecha | Specyfikacja |
|---|---|
| Wyporność pełna | ok. 14 150 ton |
| Długość | ok. 180 metrów |
| Prędkość maksymalna | ponad 30 węzłów (ok. 56 km/h) |
| Zasięg | 7 000 mil morskich przy 20 węzłach |
| Załoga | do 830 osób |
| Liczba statków powietrznych | do 18 (hangar + pokład) |
Siłownia gazoturbinowa z czterema silnikami LM2500 napędza dwa wały, zapewniając prędkość potrzebną do operacji lotniskowcowych i szybkiego przegrupowania w archipelagu indonezyjskim i poza nim.
Zestaw obronny, obejmujący przeciwlotnicze pociski Sea Sparrow lub Aspide, działa 40 mm DARDO oraz wyrzutnie torped przeciwpodwodnych, może zostać częściowo utrzymany lub zmodernizowany - zależnie od indonezyjskich decyzji i budżetu.
Remonty, przeprojektowanie i gdzie mogą być prowadzone prace
Do czasu przejścia do rezerwy w październiku 2024 r. Garibaldi przeszedł już kilka dużych modernizacji, w tym modernizację z 2003 r. rozszerzającą pokład lotniczy oraz unowocześnienie napędu i systemów walki w 2013 r.
Indonezyjscy urzędnicy i inżynierowie Fincantieri rozważają teraz, jak daleko posunąć się w dodatkowych modyfikacjach.
Dwie „wyspy” i nowy profil
Obrazy koncepcyjne pokazywane w Dżakarcie w 2025 r. przedstawiały Garibaldiego z dwiema oddzielnymi wyspami oraz układem pokładu dostosowanym do śmigłowców i dronów, a nie Harrierów. Taka zmiana wpływałaby na operacje lotnicze, rozmieszczenie radarów i wewnętrzną organizację ruchu.
Zespół Fincantieri - w tym były dowódca okrętu - odwiedził Dżakartę w lipcu 2025 r. i wskazał cztery główne obszary remontu, które prawdopodobnie obejmują:
- rekonfigurację pokładu lotniczego i obsługę dronów
- modernizację systemów zarządzania walką i łączności
- poprawę warunków bytowych i przestrzeni wsparcia załogi
- prace mechaniczne i elektryczne wydłużające resurs
Dostarczenie okrętu do października 2026 r. oznacza napięty harmonogram. Głębokie zmiany strukturalne we Włoszech mogą być ograniczone, a część bardziej ambitnych modyfikacji może zostać przesunięta na później do indonezyjskich stoczni.
Lokalne firmy obronne są chętne do udziału. Republikorp już wyraził zainteresowanie modernizacjami krajowymi, a państwowy stoczniowiec PT PAL zaproponował projektowanie i budowę przyszłych lotniskowców śmigłowcowych w indonezyjskich zakładach - potencjalnie we współpracy z partnerami takimi jak Fincantieri i Hyundai Heavy Industries.
Dżakarta postrzega Garibaldiego zarówno jako rozwiązanie pomostowe, jak i „pływającą salę wykładową” dla przyszłej floty lotniskowców budowanych w Indonezji.
Doświadczenie operacyjne: od Kosowa po Libię i dalej
Historia operacyjna Garibaldiego jest znacząca jak na okręt tej wielkości. Włoskie Harriery wykonywały z jego pokładu uderzenia i misje wsparcia podczas kampanii NATO nad Jugosławią w 1999 r., realizując dziesiątki lotów bojowych.
W 2001 r., podczas operacji Enduring Freedom na Oceanie Indyjskim, skrzydło lotnicze lotniskowca wykonało blisko 300 misji, nalatując setki godzin w ramach wsparcia działań koalicyjnych nad Afganistanem.
Podczas interwencji w Libii w 2011 r. włoskie AV‑8B operujące z Garibaldiego wylatały ponad 1 200 godzin, zrzucając 160 precyzyjnie naprowadzanych środków bojowych. Poza walką lotniskowiec wspierał śródziemnomorskie działania poszukiwawczo-ratownicze oraz misje UE, takie jak Operacja Sophia.
Ta historia daje indonezyjskim planistom cenne dane z praktyki dotyczące tempa generowania lotów, obsługi pokładowej, cykli serwisowych i wymagań załogi dla średniej wielkości lotniskowca.
Dlaczego Indonezja chce lotniskowca właśnie teraz
Indonezja leży na przecięciu jednych z najbardziej ruchliwych szlaków morskich świata, ściśnięta między Oceanem Indyjskim a Spokojnym. Spory terytorialne, nielegalne połowy, działania „szarej strefy” i rywalizacja mocarstw zwiększają presję na morską postawę Dżakarty.
Wprowadzając lotniskowiec zdolny do bazowania śmigłowców, dronów i personelu dowodzenia, Indonezja chce:
- wydłużyć zasięg obserwacji daleko poza zasięg radarów przybrzeżnych
- szybciej reagować na kryzysy na odległych łańcuchach wysp
- koordynować działania połączone między marynarką, siłami powietrznymi i zasobami straży przybrzeżnej
- budować doświadczenie pod przyszłą flotę co najmniej czterech desantowych lotniskowców śmigłowcowych
Działający lotniskowiec daje Indonezji mobilne lotnisko, które może przemieścić się między Morzem Natuna, Cieśniną Malakka i podejściami od wschodu w ciągu kilku dni.
Kluczowe pojęcia i co oznaczają dla czytelników
Dla osób mniej obeznanych z marynarskim żargonem kilka koncepcji jest w centrum tej historii:
Lotniskowiec: Okręt wojenny z dużym, płaskim pokładem przeznaczonym do operowania statkami powietrznymi na morzu. Garibaldi należy do mniejszych jednostek, przenosząc około kilkunastu do 18 statków powietrznych, w porównaniu z 60 lub więcej na amerykańskich lotniskowcach o napędzie jądrowym.
Ski-jump: Wygięta rampa na dziobie pokładu lotniczego, pomagająca statkom powietrznym startować z krótszego rozbiegu, nadając im kąt wznoszenia. Sprawdza się dla samolotów krótkiego startu i niektórych dronów, ale nie dla klasycznych myśliwców startujących z katapulty.
Bezzałogowy statek powietrzny (UAV): Potocznie „dron” - statek powietrzny bez pilota na pokładzie. Z lotniskowca UAV mogą wykonywać rozpoznanie, uderzenia lub walkę elektroniczną bez narażania załóg lotniczych.
Ryzyka, kompromisy i scenariusze na przyszłość
Przekształcenie starzejącego się europejskiego lotniskowca w indonezyjski okręt flagowy wiąże się z kilkoma ryzykami. Koszty mogą rosnąć, gdy ujawniają się ukryte zużycie i uszkodzenia. Terminy polityczne - takie jak cel związany z rocznicą w 2026 r. - mogą skłaniać marynarki do akceptowania kompromisów w zakresie zakresu remontu lub czasu testów.
Jest też wyzwanie kadrowe. Operowanie lotniskowcem wymaga wysoko wyszkolonych załóg pokładowych, personelu obsługi technicznej lotnictwa, kontrolerów ruchu lotniczego i oficerów sztabowych. Zbudowanie tych kompetencji może okazać się trudniejsze niż sam zakup okrętu. Wymiany szkoleniowe z Włochami i innymi marynarkami posiadającymi lotniskowce prawdopodobnie staną się równie ważne jak stal kadłuba.
Z drugiej strony, jeśli struktura dotacyjna dojdzie do skutku, a Indonezja skutecznie połączy Garibaldiego z dronami TB3, nowoczesnymi śmigłowcami i przyszłymi okrętami desantowymi, kraj może do początku lat 30. przesunąć się od marynarki głównie obrony przybrzeżnej w stronę bardziej mobilnej, aktywnej postawy.
Prawdopodobny scenariusz za dekadę to indonezyjska grupa zadaniowa skoncentrowana wokół lokalnie zbudowanego lotniskowca śmigłowcowego, z Garibaldim wycofanym lub pełniącym rolę platformy szkoleniowej, podczas gdy drony zaprojektowane w Indonezji rozwiną się nad strategicznymi „wąskimi gardłami” morskimi. Decyzje uzgadniane dziś z Fincantieri i Rzymem zadecydują o tym, jak realistyczny stanie się ten obraz.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz