Rząd Wielkiej Brytanii podpisał duży kontrakt na modernizację części floty Typhoonów o radar nowej generacji, stawiając mocno na walkę elektroniczną w czasie, gdy przestrzeń powietrzna staje się coraz bardziej sporna i nieprzewidywalna.
Londyński zakład na 520 mln euro: nowa era radarów
Brytyjskie Ministerstwo Obrony (MoD) przyznało kontrakt o wartości 453 mln funtów - około 520 mln euro - na wyposażenie myśliwców Royal Air Force Typhoon FGR4 Tranche 3 w nowy system radarowy ECRS Mk2.
Łącznie doposażonych zostanie 40 Typhoonów: zamówiono już 38 radarów, a dwa dostarczono wcześniej do prób w locie. Modernizacja dotyczy najnowszego standardu Typhoona w RAF, co ma utrzymać przydatność tych maszyn co najmniej do lat 40. XXI wieku.
Typhoon pozostaje kręgosłupem brytyjskiej siły bojowej w powietrzu, a ECRS Mk2 ma sprawić, by był groźny także w silnie bronionej przestrzeni.
Podczas gdy Niemcy i Hiszpania wybrały dla swoich Eurofighterów radar CAPTOR-E Mk1, Wielka Brytania poszła własną drogą. Jej samoloty otrzymają system „szyty na miarę”, opracowany w kraju, co wzmacnia zarówno krajowy przemysł, jak i niezależność operacyjną.
Od radaru z lat 80. do platformy walki elektronicznej
Obecne Typhoony FGR4 w RAF wciąż opierają się na mechanicznie skanowanym radarze ECR-90 „CAPTOR”, którego projekt wywodzi się z lat 80. Choć był zdolny w swoim czasie, coraz słabiej radzi sobie wobec współczesnych zagrożeń: bardziej „niewidzialnych” samolotów, zaawansowanych systemów przeciwlotniczych oraz intensywnego zakłócania.
ECRS Mk2 - European Common Radar System Mark 2 - ma odwrócić tę sytuację. Zbudowany w oparciu o antenę AESA (aktywnie elektronicznie skanowaną), przesuwa Typhoona z poziomu „myśliwca z radarem” w stronę maszyny będącej w praktyce latającą platformą walki elektronicznej.
Radar może wykrywać, identyfikować i śledzić wiele celów w powietrzu i na ziemi, jednocześnie zakłócając obronę przeciwnika z dużej odległości.
W praktyce oznacza to, że Typhoon może jednocześnie wykrywać wrogie myśliwce, śledzić radary obrony powietrznej i je zakłócać - pozostając przy tym poza zasięgiem wielu zagrożeń.
Co ECRS Mk2 wnosi do Typhoona
- Zakłócanie o dużej mocy w celu degradacji lub „oślepiania” radarów obrony powietrznej przeciwnika
- Jednoczesne śledzenie celów powietrznych i naziemnych
- Zwiększony zasięg wykrywania i lepsza rozdzielczość względem starszego CAPTOR-a
- Wyższa odporność na zakłócanie i atak elektroniczny przeciwnika
- Wsparcie dla użycia uzbrojenia stand-off, czyli odpalania spoza „kopert” zagrożeń
Dla RAF oznacza to przekształcenie Typhoona z klasycznego myśliwca przewagi powietrznej i uderzeniowego w narzędzie do misji „SEAD” i „DEAD” - tłumienia i niszczenia obrony powietrznej przeciwnika - które stały się kluczowe w nowoczesnych kampaniach lotniczych.
Program mocno osadzony w brytyjskim przemyśle
ECRS Mk2 rozwija zespół przemysłowy kierowany przez Wielką Brytanię. W centrum programu są BAE Systems i Leonardo UK, wspierane przez Parker Meggitt w zakresie kluczowych komponentów.
Początkowy kontrakt rozwojowy o wartości 317 mln funtów ogłoszono w 2022 r. Finansował on projekt, prototypowanie oraz wczesne testy. We wrześniu 2024 r. radar poleciał na samolocie testowym w ramach dedykowanej kampanii prób w locie, torując drogę do obecnego zamówienia produkcyjnego.
MoD oczekuje, że kontrakt radarowy wesprze do 1 300 miejsc pracy w całej Wielkiej Brytanii, w tym setki wysoko wykwalifikowanych stanowisk w Szkocji.
Zakład Leonardo w Edynburgu, od lat będący ośrodkiem inżynierii radarowej, znajduje się w centrum przedsięwzięcia. Rekrutowani są absolwenci i uczniowie zawodu do zespołów pracujących nad przetwarzaniem sygnałów, modułami nadawczo-odbiorczymi z azotku galu (GaN) oraz złożonym oprogramowaniem do ataku elektronicznego.
Liczby stojące za modernizacją
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Wartość kontraktu (radary) | 453 mln £ (~520 mln €) |
| Zamówione radary | 38 szt. |
| Zmodernizowane Typhoon FGR4 T3 | 40 samolotów (dwa już wyposażone do testów) |
| Szacunkowy koszt jednostkowy (bez B+R) | ~13,6 mln € za radar |
| Miejsca pracy wspierane w UK | do 1 300 |
Poza kontraktem radarowym MoD przyznało też osobną umowę o wartości 205 mln funtów firmie QinetiQ. Obejmuje ona długoterminowe wsparcie techniczne dla Typhoona, w tym modernizacje systemu uzbrojenia oraz prace w zakresie zdatności do lotu, mające utrzymać samolot w służbie liniowej co najmniej przez kolejne około 15 lat.
Dlaczego RAF wybrał inną drogę niż Berlin i Madryt
Niemcy i Hiszpania kupują radar AESA CAPTOR-E Mk1 od Hensoldta dla swoich Eurofighterów. Decyzja Wielkiej Brytanii o sfinansowaniu własnego wariantu Mk2 odzwierciedla zarówno kalkulacje operacyjne, jak i polityczne.
Operacyjnie Mk2 kładzie nacisk na atak elektroniczny o dużej mocy równie mocno jak na klasyczne funkcje radarowe. To pasuje do dążenia RAF do działania w silnie bronionych rejonach, gdzie samo wykrycie celu nie wystarcza - trzeba jeszcze osłabić sensory zagrożenia.
Politycznie i ekonomicznie ruch ten „kotwiczy” istotną część łańcucha wartości w UK. Zaawansowane projektowanie radarów, wytwarzanie podzespołów z azotku galu oraz powiązane kompetencje programistyczne są postrzegane jako strategiczne i mają zasilać przyszłe programy, takie jak myśliwiec nowej generacji Tempest/GCAP.
ECRS Mk2 jest przedstawiany nie tylko jako modernizacja dzisiejszego Typhoona, ale też jako pomost do przyszłych brytyjskich systemów walki powietrznej.
Echo eksportowe: zainteresowanie Włoch
Radar już przyciąga uwagę za granicą. Włochy potwierdziły zamówienie na 24 nowe samoloty Eurofighter F-2000A, które mają zostać wyposażone w ECRS Mk2, co sugeruje, że system nie jest wyłącznie projektem krajowym.
Jeśli kolejni użytkownicy Eurofightera zdecydują się dołączyć - lub jeśli technologia trafi do przyszłych konstrukcji - brytyjska linia radarowa może stać się kluczowym aktywem w europejskim ekosystemie lotnictwa bojowego.
Co to oznacza na przyszłym polu walki
Aby zrozumieć wpływ tej modernizacji, wyobraźmy sobie scenariusz nad Europą Wschodnią w połowie lat 30. XXI wieku. Typhoony RAF lecą obok amerykańskich i sojuszniczych samolotów w pobliżu silnie bronionego obszaru, naszpikowanego dalekozasięgowymi rakietami przeciwlotniczymi i sieciowymi radarami.
Typhoon wyposażony w ECRS Mk2 mógłby podejść do rejonu, skanować w poszukiwaniu radarów wykrywania i śledzenia, priorytetyzować najgroźniejsze emitery, a następnie kierować na nie zakłócanie o dużej mocy. Równocześnie mógłby naprowadzać pociski stand-off przenoszone przez inne samoloty - lub przez siebie - utrzymując jednocześnie wystarczającą „pojemność” radarową do dozoru powietrze–powietrze.
Tego typu wielozadaniowa obecność walki elektronicznej ma otwierać korytarze w nieprzyjaznej przestrzeni powietrznej, ułatwiając działanie innym platformom uderzeniowym i rozpoznawczym, które nadlatują później.
Kluczowe terminy i pojęcia stojące za modernizacją
Wokół tego programu będą stale pojawiały się określenia techniczne:
- Radar AESA: Active electronically scanned array - tysiące małych modułów nadawczo-odbiorczych steruje wiązką elektronicznie, zamiast mechanicznego poruszania dużą anteną. Daje to szybsze skanowanie, możliwość wielu wiązek i większą niezawodność.
- Atak elektroniczny: użycie energii elektromagnetycznej do zakłócania systemów przeciwnika - w tym przypadku zagłuszanie wrogich radarów, aby utrudnić im śledzenie samolotów lub naprowadzanie pocisków.
- Zasięg stand-off: odległość, z której można odpalić uzbrojenie bez wchodzenia przez samolot nosiciel w główną strefę rażenia obrony przeciwnika.
- Sporna (kontestowana) przestrzeń powietrzna: obszary bronione przez zaawansowane zintegrowane systemy obrony powietrznej, gdzie samoloty narażone są na wysokie ryzyko ze strony rakiet i myśliwców.
Dla pilotów i planistów główną korzyścią jest elastyczność. Jedna misja Typhoona może łączyć klasyczny patrol powietrzny, wskazywanie celów naziemnych i zadania walki elektronicznej, zamiast wymagać osobnych, wyspecjalizowanych platform dla każdego typu misji.
Ryzyka, kompromisy i co może być dalej
Żadna duża modernizacja nie jest pozbawiona ryzyka. Złożone oprogramowanie, nowy sprzęt oraz integracja z uzbrojeniem i systemami samoobrony muszą być testowane łącznie. Opóźnienia lub problemy techniczne mogą spowolnić wdrożenie, pozostawiając część Typhoonów ze starszymi sensorami dłużej, niż planowano.
Jest też kwestia budżetu. Radar kosztujący około 13,6 mln euro za sztukę, jeszcze przed doliczeniem B+R, to znacząca inwestycja w każdy płatowiec. Planiści obronni będą musieli zdecydować, ile Typhoonów uzasadnia taki poziom wzmocnienia w porównaniu z innymi priorytetami, jak drony, zapasy uzbrojenia czy samoloty nowej generacji.
Z drugiej strony połączenie radaru, zakłócania i zaawansowanych środków rażenia daje efekt warstwowy. W połączeniu z danymi rozpoznawczymi z satelitów, dronów i stacji naziemnych Typhoony z ECRS Mk2 stają się elementem szerszego „łańcucha rażenia” (kill chain) - połączonej sieci, która wykrywa, śledzi i wskazuje cele szybciej, niż przeciwnik jest w stanie zareagować.
W miarę jak siły powietrzne ścigają się w dostosowaniu do tańszych dronów, rakiet dalekiego zasięgu i coraz „sprytniejszej” obrony powietrznej, decyzja Londynu o mocniejszym wejściu w walkę elektroniczną na Typhoonach sygnalizuje, gdzie spodziewa się kolejnych bitew o przewagę w powietrzu: nie tylko na niebie, lecz także w niewidzialnym spektrum fal radiowych i sygnałów.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz