Australijski „lojalny skrzydłowy” po cichu ewoluuje z demonstratora technologii w bojowy system przenoszący uzbrojenie, a Boeing coraz głośniej mówi o większym, o większym zasięgu i mocniej uzbrojonym wariancie Block 3 - w momencie, gdy rządy w całej Azji rozważają, jak włączyć autonomiczne statki powietrzne do własnych sił powietrznych.
Block 3: Ghost Bat zyskuje „kły” i zasięg
Podczas Singapore Airshow dyrektor programu Boeing MQ-28, Glen Ferguson, przedstawił, czym Block 3 Ghost Bat będzie różnił się od wcześniejszych modeli testowych i przedprodukcyjnych, które obecnie latają w Australii.
Block 3 MQ-28 dodaje wewnętrzną komorę uzbrojenia, więcej paliwa oraz nowe opcje sensorów, przesuwając drona zdecydowanie w stronę zastosowań bojowych.
Australia odebrała już osiem prototypów Block 1 i zamówiła dziewięć płatowców Block 2, które są obecnie produkowane dla Królewskich Australijskich Sił Powietrznych (RAAF). Block 3 to pierwsza wersja jednoznacznie przedstawiana jako w pełni operacyjny bojowy zasób, a nie wyłącznie platforma eksperymentalna.
Wreszcie pojawia się wewnętrzna komora uzbrojenia
Boeing potwierdził, że Block 3 będzie wyposażony w zamkniętą komorę uzbrojenia, o wymiarach pozwalających przenosić:
- jeden pocisk powietrze–powietrze AIM-120 AMRAAM, albo
- dwie bomby GBU-39/B Small Diameter Bomb (SDB), albo
- dwie bomby szybujące GBU-53/B StormBreaker (SDB II) lub uzbrojenie o podobnych gabarytach
Firma podkreśla, że komora jest „przygotowana” (provisioned), a nie na stałe przypisana do konkretnych typów uzbrojenia - dzięki otwartej architekturze systemów statku powietrznego.
Boeing twierdzi, że modułowa konstrukcja pozwala klientom integrować własne uzbrojenie, sensory i zachowania programowe bez głębokiej zależności od producenta.
Co ciekawe, w Block 1 i Block 2 również zarezerwowano przestrzeń umożliwiającą późniejsze doposażenie w komorę, jeśli RAAF się na to zdecyduje - co sugeruje dłuższy cykl życia i ścieżkę modernizacji dla wcześniejszych płatowców.
Większe skrzydło, więcej paliwa, dystanse Pacyfiku
Aby dopasować się do realiów operacji w Indo-Pacyfiku, Block 3 urośnie fizycznie. Boeing planuje zwiększyć rozpiętość skrzydeł z ok. 20 do 24 stóp (ok. 6 do 7,3 metra), co powinno przełożyć się na ok. 30% większą pojemność paliwową.
To dodatkowe paliwo jest ukierunkowane bezpośrednio na „misję pacyficzną”, gdzie samoloty muszą pokonywać ogromne odległości między bazami, tankowcami i potencjalnymi celami. Boeing wcześniej sugerował możliwość dodania gniazda do tankowania w powietrzu na grzbiecie kadłuba, kompatybilnego z tankowcami z wysięgnikiem (boom) używanymi przez USA i kilku sojuszników, choć na razie pozostaje to koncepcją i oznaczałoby dodatkowe prace inżynieryjne oraz koszty.
Trial Kareela: pierwszy rzeczywisty strzał rakietą z Ghost Bat
Obietnica Block 3 opiera się na czymś więcej niż slajdy z prezentacji. Pod koniec ubiegłego roku MQ-28 w standardzie Block 2 przeprowadził przełomowy test z użyciem ostrej amunicji nad Australią Południową, odpalając realny pocisk AIM-120 AMRAAM do australijskiego odrzutowego drona-celu Phoenix.
Strzał był częścią ćwiczenia Australian Defence Force Trial Kareela 25-4 i pokazał, jak Ghost Bat może działać jako lojalny skrzydłowy w mieszanej formacji statków załogowych i bezzałogowych.
| Platforma | Rola w teście |
|---|---|
| F/A-18F Super Hornet | Wykrył i śledził drona-cel |
| E-7A Wedgetail AEW&C | Autoryzował użycie uzbrojenia i zarządzał „łańcuchem rażenia” (kill chain) |
| MQ-28 Ghost Bat | Wykonał przechwycenie i odpalił AMRAAM |
Boeing podaje, że dron potrzebował tylko czterech komend wysokiego poziomu, by wykonać misję: start, ustanowienie krążenia w ramach defensywnego patrolu bojowego, opuszczenie tego krążenia w celu przechwycenia celu, a następnie uzbrojenie i odpalenie pocisku po spełnieniu parametrów. MQ-28 samodzielnie realizował nawigację, fuzję sensorów i logikę zwalczania.
Ostry strzał pokazał nie tylko, że Ghost Bat potrafi przenosić uzbrojenie, lecz także że może podejmować autonomiczne decyzje w ramach zarządzanego łańcucha rażenia.
Modułowy „nos” i nowe opcje sensorów
Poza uzbrojeniem najbardziej charakterystyczną cechą Ghost Bata jest wymienna sekcja nosowa. Cały przedni segment kadłuba można zdemontować i zastąpić innymi modułami ładunku użytecznego, co umożliwia szybkie przełączanie ról.
W samolotach Block 2 co najmniej dwa płatowce widziano z zainstalowanymi w nosie sensorami IRST (infrared search and track) - przypuszczalnie pochodzenia Selex. Systemy IRST pozwalają pasywnie wykrywać samoloty i pociski bez użycia radaru, co bywa pomocne w środowisku „skrytym” lub silnie zakłócanym.
Dla Block 3 Boeing mówi, że pracuje nad „trzema lub czterema” alternatywnymi ładunkami sensorowymi, ale nie ujawnia jeszcze szczegółów. Wśród kandydatów mogą być bardziej zaawansowane radary, zestawy walki elektronicznej lub wyspecjalizowane pakiety rozpoznania, dopasowane do dozoru morskiego bądź lądowego.
Ofensywa sprzedażowa w Indo-Pacyfiku i wyścig CCA
Choć Australia pozostaje klientem startowym, Boeing otwarcie celuje w inne państwa Indo-Pacyfiku jako przyszłych użytkowników. MQ-28 wpisuje się w szerszą koncepcję Collaborative Combat Aircraft (CCA) - bezzałogowych platform współdziałających z myśliwcami, bombowcami i samolotami dowodzenia, aby zwiększać zasięg wykrywania i rażenia.
Boeing widzi „ogromny” popyt na CCA w Azji Południowo-Wschodniej, ostrzegając, że spóźnieni użytkownicy mogą zostać w tyle już na początku lat 30. XXI wieku.
Stany Zjednoczone kupiły już co najmniej jednego MQ-28 do testów i badań autonomii, a US Navy prowadzi w Australii pododdział testowo-ewaluacyjny, jednocześnie latając Ghost Batem z Point Mugu w Kalifornii.
Japonia jest pierwszym potencjalnym klientem eksportowym, którego Boeing jest gotów wymienić z nazwy. Canberra i Tokio podpisały we wrześniu 2023 r. porozumienie o pogłębieniu współpracy obronnej, w tym o wspólnych pracach nad MQ-28. W tym roku oczekuje się, że Japońskie Powietrzne Siły Samoobrony wyślą personel do obserwacji testów w locie i działań szkoleniowych.
Suwerenna kontrola jako argument sprzedażowy
Boeing promuje Ghost Bata jako coś więcej niż drona; jest on przedstawiany jako konfigurowalny system dający państwom partnerskim wyjątkowo duży poziom kontroli nad własnymi danymi i „zachowaniami” systemu.
Według Fergusona klienci eksportowi otrzymaliby „bazowy płatowiec i bazowy system”, który może hostować suwerenne oprogramowanie i ładunki. Obejmuje to krajowe sensory, uzbrojenie produkowane lokalnie oraz lokalnie opracowane autonomiczne zachowania.
Takie podejście ma odpowiadać na częstą obawę w stolicach państw sojuszniczych: że zaawansowane platformy pochodzenia amerykańskiego mogą „zamykać” użytkowników na amerykańskim oprogramowaniu i uzbrojeniu, ograniczając lokalny przemysł i swobodę decyzyjną. Otwarta architektura - jeśli jest faktycznie wdrożona - czyni MQ-28 bardziej akceptowalnym politycznie i łatwiejszym do włączenia w regionalne układy sojusznicze, takie jak AUKUS.
Harmonogram i co dalej
RAAF jest na dobrej drodze, by zostać pierwszymi siłami powietrznymi, które przekształcą Ghost Bata w system operacyjny. Obecne plany wskazują na wejście Block 2 do służby około 2028 r., przy rozpoczęciu początkowej produkcji Block 3 mniej więcej w tym samym czasie.
Ten harmonogram jest realizowany w szybko zmieniającym się otoczeniu. Stany Zjednoczone ścigają się, by wdrożyć CCA w ramach własnego ekosystemu Next Generation Air Dominance (NGAD), podczas gdy Chiny testują własne zaawansowane bezzałogowe samoloty bojowe. Dla mniejszych sił powietrznych Indo-Pacyfiku MQ-28 oferuje szybszą drogę wejścia w tę domenę bez finansowania programu od zera.
Co naprawdę oznaczają „loyal wingman” i CCA
Wokół Ghost Bata nieustannie powracają dwa określenia: „loyal wingman” (lojalny skrzydłowy) oraz „collaborative combat aircraft” (CCA). Brzmią podobnie, ale sugerują różne poziomy autonomii i ambicji.
- Lojalny skrzydłowy zazwyczaj lata blisko statku załogowego, zwiększając jego zasięg radaru, zakłóceń lub uzbrojenia, pozostając pod relatywnie ścisłą kontrolą człowieka.
- CCA ma działać w luźniejszych ugrupowaniach, przyjmować szersze komendy na poziomie misji i podejmować więcej decyzji samodzielnie na podstawie z góry ustalonych reguł.
MQ-28 plasuje się gdzieś pomiędzy. W Trial Kareela zachowywał się jak bardzo zdolny skrzydłowy, ale architektura jest budowana z myślą o autonomii w stylu CCA, gdzie jeden statek załogowy mógłby koordynować naraz wiele dronów.
Potencjalne ryzyka, korzyści i zastosowania
Dla państw Indo-Pacyfiku drony w stylu Ghost Bat oferują wyraźne korzyści: mogą patrolować niebezpieczne obszary bez narażania pilotów, „nasycać” obronę przeciwlotniczą przeciwnika większą liczbą celów oraz przenosić precyzyjne uzbrojenie przy relatywnie niskich kosztach w porównaniu z samolotami odrzutowymi.
Są jednak i ryzyka. Silne uzależnienie od łączy danych rodzi pytania o zakłócanie i cyberinfiltrację. Zasady użycia broni autonomicznej lub półautonomicznej pozostają politycznie wrażliwe. Mniejsze państwa mogą też mieć trudność w zbudowaniu oprogramowania, ścieżek szkolenia i infrastruktury obsługowej potrzebnej do utrzymania zaawansowanej floty CCA.
Jeden z prawdopodobnych scenariuszy w przyszłym kryzysie mógłby obejmować mieszany pakiet F-35, E-7 Wedgetail i MQ-28 działających wspólnie nad ogromnymi lukami oceanicznymi. Ghost Baty mogłyby lecieć z przodu jako zwiadowcy, po cichu śledząc wrogie samoloty za pomocą IRST i przekazując dane celownicze myśliwcom lub okrętom. Inne mogłyby krążyć jako „ciężarówki z rakietami” (missile trucks), czekając na ludzką komendę do odpalenia pocisków powietrze–powietrze lub uzbrojenia do ataku na cele naziemne.
Dla sił powietrznych gotowych inwestować w takie zespolenie działań załogowo–bezzałogowych Block 3 MQ-28 jawi się jako stosunkowo dojrzała, dostępna w bliskim horyzoncie opcja - już sprawdzona w strzelaniach rakietowych i obecnie przebudowywana z myślą o dystansach i uwarunkowaniach politycznych Indo-Pacyfiku.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz